Christ 898330 980

Nowe powołania dla nowej Europy. In Verbo Tuo…

Od Trójcy do Kościoła w świecie

19. Każde powołanie chrześcijańskie jest «szczególne», gdyż dotyczy wolności każdego człowieka i rodzi najbardziej osobistą odpowiedź w oryginalnej i niepowtarzalnej historii. Dlatego każdy we własnym doświad­czeniu powołaniowym znajduje wydarzenie nie dające się zredukować do ogólnych schematów: historia każdego człowieka nie tylko jest małą historią lecz zawsze częścią niepowtarzalną i jedyną pewnej wielkiej historii. W relacji pomiędzy tymi dwoma historiami, między tym, co małe, i tym co wielkie, do którego należy i to co go przewyższa, byt ludzki decyduje o swojej wolności.

a) W Kościele i świecie, dla Kościoła i dla świata

Każde powołanie rodzi się w konkretnym miejscu, w konkretnym i ograniczonym kontekście, lecz nie powraca samo do siebie, nie dąży do osobistej doskonałości, samorealizacji psychologicznej lub duchowej powołanego, lecz rozkwita w Kościele, który idzie przez świat do pełni Królestwa, do realizacji pewnej wielkiej historii, która jest wielką ponieważ jest historią zbawienia.

Sama wspólnota kościelna ma strukturę głęboko powołaniową: jest ona powołana do misji; jest znakiem Chrystusa misjonarza Ojca. Jak mówi Lumen Gentium: «jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego».[1]Lumen gentium, 1.

Z jednej strony, Kościół jest znakiem, który odzwierciedla tajemnicę Boga; jest ikoną która wskazuje na wspólnotę trynitarną w znaku wspólnoty widzialnej i na tajemnicę Chrystusa w dynamizmie powszechnej misji. Z drugiej strony, Kościół jest pogrążony w ludzkich czasach, żyje historią w warunkach exodusu, jest w trakcie misji w służbie Królestwa w celu przekształcenia ludzkości we wspólnotę dzieci Bożych.

Skierowanie uwagi na historię przeto wymaga od wspólnoty kościelnej rozpoczęcia wsłuchiwania się w oczekiwania ludzi, czytania tych znaków czasów, które stanowią kod i język Ducha Świętego, wejścia w krytyczny i owocny dialog ze współczesnym światem, przyjmując z życzliwością tradycje i kultury, by w nich ujawnić projekt Królestwa i tam wrzucić zaczyn Ewangelii.

Z historią Kościoła w świecie splata się w ten sposób mała-wielka historia każdego powołania. Każde powołanie, zrodzone w Kościele jest na służbie Kościoła i świata.

b) Kościół, wspólnota i wspólnota powołań

W Kościele, wspólnocie darów dla jedynej misji, realizuje się przejście od sytuacji, w której znajduje się wierzący włączony w Chrystusa przez Chrzest do jego powołania «indywidualnego» jako odpowiedzi na szczególny dar Ducha. W takiej wspólnocie każde powołanie jest «jednostkowe» i konkretyzuje się w projekcie życia. Nie istnieją powołania ogólne.

W swojej specyfice każde powołanie jest równocześnie «niezbędne» i «relatywne». «Niezbędne», gdyż Chrystus żyje i staje się widzialny w swoim ciele, którym jest Kościół i w uczniu, który jest jego istotną częścią. «Relatywne», gdyż żadne powołanie nie wyczerpuje znaku tajemnicy Chrystusa, lecz wyraża jedynie jej pewien aspekt. Jedynie razem wzięte dary objawiają całe Ciało Pana. W budowli każdy kamień potrzebuje drugiego (1 P 2,5); w ciele każdy członek potrzebuje drugiego dla wzrostu całego organizmu i wspólnej użyteczności (2 Kor 12,7).

To wymaga, by życie każdego zostało zaplanowane począwszy od Boga, który jest jego jedynym źródłem i wszystko zabezpiecza dla dobra wszystkiego; wymaga, by życie, jeżeli otwarte na pójście za Jezusem było ponownie odkryte jako coś szczególnego.

Jest także ważna wspólnota kościelna, która naprawdę pomoże każdemu powołanemu odkryć własne powołanie. Klimat wiary, modlitwy, jedności w miłości, dojrzałości duchowej, odwagi w przepowiadaniu, intensywność życia sakramentalnego czyni ze wspólnoty wierzących teren odpowiedni nie tylko do rozkwitu powołań jednostkowych, lecz do stworzenia pewnej kultury powołaniowej i dyspozycji jednostek na rozeznanie osobistego powołania. Kiedy młody człowiek spostrzega powołanie i decyduje w swoim sercu o podjęciu świętej podróży w celu zrealizowania tego powołania, tam zwykle jest wspólnota, która stworzyła przesłanki do tej uległej dyspozycyjności.[2]Por. Proposizioni, 21.

Można powiedzieć, że wierność powołaniowa wspólnoty wierzącej jest pierwszym i podstawowym warunkiem do rozkwitu powołania u poszczególnych wierzących, szczególnie u młodych.

c)  Znak, tajemnica, misja

Każde powołanie zatem, jako stały i ostateczny wybór życia, otwiera się na potrójny wymiar: w odniesieniu do Chrystusa każde powołanie jest «znakiem»; w odniesieniu do Kościoła jest «posługą»; w odniesieniu do świata jest « misją » i świadectwem Królestwa.

Jeżeli Kościół jest «w Chrystusie niejako sakramentem», każde powołanie ukazuje głęboką dynamikę wspólnoty trynitarnej, działania Ojca, Syna i Ducha jako wydarzenia, które sprawia, że iw Chrystusie stajemy się nowym stworzeniem ukształtowanym na Jego wzór.

Każde powołanie zatem jest znakiem, jest szczególnym sposobem objawienia oblicza Pana Jezusa. «Miłość Chrystusowa przynagla nas» (2 Kor 5,14). Jezus staje się w ten sposób bodźcem i ostatecznym wzorem każdej odpowiedzi na wezwanie Boga.

W odniesieniu do Kościoła każde powołanie jest posługą, zakorzenioną w czystej darmowości daru. Boże powołanie jest darem dla wspólnoty, dla dobra wspólnego w dynamizmie wielu posług ministerialnych. Jest to możliwe, gdy się jest uległym Duchowi, który sprawia, że Kościół jest niczym innym jak «wspólnotą wielu oblicz»[3]II Epikleza. i rodzi w sercu chrześcijanina miłość (agape) nie tylko jako etykę miłości, lecz jako głęboką strukturę osoby powołanej i uzdolnionej do życia w relacji z innymi, w postawie służby zgodnie z wolnością Ducha.

Każde powołanie, wreszcie, w odniesieniu do świata jest misją, Jest życiem przeżywanym w pełni gdyż przeżywanym dla drugich, jak to Chrystusa, i zatem dające życie: «życie rodzi życie».[4]DC, 18. Stąd wynika wewnętrzne uczestnictwo każdego powołania w apostolacie i misji Kościoła, zalążku Królestwa. Powołanie i misja stanowią dwa oblicza tego samego pryzmatu. Określają dar i wkład każdego do Bożego projektu na obraz i podobieństwo Jezusa.

d)  Kościół matką powołań

Kościół jest matką powołań, ponieważ rodzi je w swoim wnętrzu, w mocy Ducha wspiera je, karmi i podtrzymuje. Jest matką, gdyż sprawuje cenną funkcją pośredniczenia oraz funkcją pedagogiczną.

«Kościół, powołany przez Boga, ustanowiony w świecie jako wspólnota powołanych, jest sam narzędziem powołania w rękach Boga. Z woli Ojca, przez zasługi Pana Jezusa, w mocy Ducha Świętego Kościół jest żywym wezwaniem (…). Wspólnota, która ma świadomość swego powołania, jest równocześnie świadoma faktu, że musi nieustannie powoływać ».[5]DC, 13. Poprzez i w trakcie powołania w jego różnych formach płynie także pochodzące od Boga wezwanie.

Kościół spełnia tę funkcję pośredniczenia wtedy, kiedy pomaga i pobudza każdego wierzącego do uświadomienia sobie otrzymanego daru i odpowiedzialności, jaką ten dar ze sobą niesie.

Pełni ją również wówczas, gdy staje się autorytatywnym tłumaczem wyraźnego wezwania powołaniowego i sam powołuje, przedstawiając potrzeby związane ze swoją misją i wymaganiami Ludu Bożego, zachęcając do udzielenia szlachetnej odpowiedzi.

Pełni ją również, gdy prosi Ojca o dar Ducha, który pobudza serca powołanych do wyrażenia zgody oraz wtedy, kiedy ich gromadzi i rozpoznaje w nich to powołanie, dając im i powierzając z ufnością, a zarazem drżeniem pewną konkretną i trudną misję wśród ludzi.

Wreszcie zauważmy, że Kościół okazuje swoje macierzyństwo wtedy, kiedy oprócz powołania i rozpoznania zdatności powołanych, podejmuje kroki, w celu zapewnienia im odpowiedniej początkowej i stałej formacji i aby w rzeczywistości towarzyszono im na drodze udzielenia przez nich coraz wierniejszej i radykalniejszej odpowiedzi na powołanie. Macierzyństwo Kościoła niewątpliwie nie może wyczerpywać się w okresie początkowego wezwania. Nie może nazywać się matką ta wspólnota wierzących, która jedynie «oczekuje» przekazując całkowitą odpowiedzialność za powołania boskiemu działaniu, wspólnota niemal obawiającą się przekazywać apele; lub zakładająca, że dzieci, a szczególnie młodzi ludzie, potrafią bezpośrednio i samodzielnie uchwycić wezwanie powołaniowe; lub która nie ukazuje dróg w kierunku propozycji i ich przyjęcia.

Kryzys powołaniowy powołanych jest dziś także kryzysem tych, co powołują, czasami ukrywających się i mało odważnych. Jeżeli nie ma nikogo, kto powołuje, jakże może być ktoś, kto odpowiada?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi