Christ 898330 980

Nowe powołania dla nowej Europy. In Verbo Tuo…

Od itinerariów duszpasterskich do osobistego powołania

28. Podsumowując, możemy stwierdzić, że w wymiarze liturgicznym, we wspólnocie kościelnej, w służbie charytatywnej i w głoszeniu Ewangelii określona jest sytuacja egzystencjalna każdego wierzącego. To jest nie tylko jego godnością i jego podstawowym powołaniem, ale również warunkiem możliwości odkrycia własnej tożsamości.

Tak więc, każdy wierzący musi przeżywać wspólnie liturgię, wspólnotę braterską posługę charytatywną i głoszenie Ewangelii, ponieważ jedynie poprzez takie głoszenie i doświadczenie będzie mógł odkryć swój szczególny sposób życia jako chrześcijanina. W konsekwencji należy uprzywilejować te itineraria powołaniowe, ponieważ reprezentują one główną drogę duszpasterstwa powołaniowego, dzięki której może ujawnić się tajemnica każdego powołania.

Są to również itineraria przynależące do życia każdej wspólnoty, która pragnie nazywać się chrześcijańską, uwidaczniające jej solidność lub prowizoryczność. Dlatego więc, nie tylko reprezentują obowiązującą drogę ale przede wszystkim oferują gwarancję autentyczności poszukiwania i rozpoznawania powołania.

Te cztery wymiary i funkcje, z jednej strony prowokują do całkowitego zaangażowania podmiotu, z drugiej wynoszą go na próg bardzo osobistego doświadczenia, przynaglającej konfrontacji, niemożliwego do zignorowania apelu, decyzji do powzięcia, której nie można odkładać w nieskończoność. Dlatego duszpasterstwo powołaniowe będzie musiało unaocznić to poprzez głębokie i całościowe doświadczenie kościelne, które prowadzi każdego wierzącego «do odkrycia i przyjęcia własnej odpowiedzialności w Kościele».[1]Proposizioni, 10. Powołania, które nie rodzą się z tego doświadczenia i z tego włączenia we wspólnotowe działanie kościelne, ponoszą ryzyko deformacji u podstaw i wątpliwej autentyczności.

Oczywiście, te wszystkie wymiary będą obecne i harmonijnie skoordynowane w doświadczeniu, które będzie mogło stać się decydującym jedynie wtedy, gdy stanie się całościowo ogarniającym doświadczeniem.

Istotnie, często zdarzają się młodzi, którzy spontanicznie uprzywilejowują jedną albo drugą funkcję (zaangażowani wyłącznie w wolontariacie lub zbytnio pociągnięci wymiarem liturgicznym, lub przesadni idealistyczni teoretycy). Ważne więc będzie, aby wychowawca unaocznił powołaniowy sens zaangażowania się nie według upodobań młodego człowieka, ale według obiektywnej miary doświadczenia wiary, która ze swojej natury nie może być czymś dającym się ujarzmić. Jedynie uznanie tej miary obiektywnej może pozwolić ujrzeć własną miarę subiektywną.

W tym sensie obiektywność poprzedza subiektywność, a młody człowiek musi się nauczyć dać jej pierwszeństwo, jeżeli rzeczywiście chce odkryć samego siebie i to, do czego jest powołany. Innymi słowy, musi najpierw zrealizować to, co jest wymagane od wszystkich, jeżeli zależy mu na tym, by pozostać samym sobą.

Nie tylko, lecz to, co jest obiektywne, regulowane w oparciu o normę i tradycję i skierowane do sprecyzowanego celu przekraczającego subiekty­wność ma wyraźną siłę atrakcyjności i przyciągania powołaniowego. Naturalnie, doświadczenie obiektywne będzie musiało stać się subiektywnym, bądź uznanym przez jednostkę za własne. Zawsze jednak musi wyjść od jednego źródła lub jednej prawdy, nie określonej przez podmiot, ale opierającej się na bogatej tradycji wiary chrześcijańskiej. W ostatecznej analizie «duszpasterstwo powołaniowe zawiera podstawowe etapy itinerarium wiary».[2]Proposizioni, 11. To również potwierdza stopniowość i zbieżność duszpasterstwa powołaniowego.

Od itinerariów do wspólnot chrześcijańskich

a) Wspólnota parafialna

29. Kongres europejski postawił sobie między innymi za cel wprowadzenie duszpasterstwa powołaniowego w życie wspólnot chrześcijańskich, w konkretne sytuacje życia i tam, gdzie szczególnie młodzi ludzie są zaangażowani w mniejszym lub większym stopniu w doświadczenie wiary.

Chodzi o to, by wyprowadzić duszpasterstwo powołaniowe z kręgu odpowiedzialnych za to dzieło i dojść do progów peryferyjnych Kościoła partykularnego. Jednocześnie jest rzeczą pilną wyjście poza fazę eksperymentalną wielu Kościołów europejskich i przejście do prawdziwych dróg pasterskich, wpisanych w kontekst wspólnot chrześcijańskich łącznie z waloryzacją tego, co jest istotne z punktu widzenia powołaniowego.

Należy zwrócić szczególną uwagę na rok liturgiczny, będący ciągłą szkolą wiary, w której każdy wierzący, wspomagany przez Ducha Świętego, jest powołany do wzrostu według Jezusa. Od Adwentu, czasu nadziei, do Pięćdziesiątnicy i czasu zwykłego, rok liturgiczny celebruje i przedstawia model człowieka powołanego do tego by stanąć przed tajemnicą Jezusa – «pierwszego między braćmi» (Rz 8,29).

Antropologia, którą analizuje rok liturgiczny, jest prawdziwie powołaniowa, pobudza każdego chrześcijanina do dania coraz jaśniejszej odpowiedzi na powołanie do skonkretyzowanej i osobistej misji w historii. Stąd uwaga na codzienne itineraria, na których jest zaangażowana każda wspólnota chrześcijańska. Mądrość duszpasterska wymaga szczególnie od duszpasterzy, przewodników wspólnot chrześcijańskich, wielkiej troski i uważnego rozeznania w celu umożliwienia dojścia do głosu znakom liturgicznym i przeżyciom doświadczenia wiary. Od obecności bowiem Chrystusa w zwykłych ludzkich sytuacjach pochodzą apele powołaniowe Ducha.

Nie należy zapominać, że duszpasterz, przede wszystkim prezbiter odpowiedzialny za wspólnotę chrześcijańską, jest tym, który bezpośrednio troszczy się o wszystkie powołania.

Prawdę mówiąc, nie wszędzie uznaje się pełne prawo powołaniowe wspólnoty parafialnej, podczas gdy właśnie «rady duszpasterskie diecezjalne i parafialne w powiązaniu z narodowymi centrami powołań są kompetentnymi organami we wszystkich wspólnotach i wszystkich sektorach zwyczajnego duszpasterstwa».[3]Proposizioni, 10.

Należy więc popierać inicjatywy tych parafii, które stworzyły grupy odpowiedzialnych za animację powołaniową i inne działania mające na celu rozwiązanie «problemu leżącego w samym sercu Kościoła»[4]Pastores dabo vobis, 41. (grupy modlitwy, dni i tygodnie powołaniowe, katecheza i świadectwa, i to wszystko, co przyczynia się do utrzymania zainteresowania powołaniowego).[5]Por. Cenne wskazówki odnośnie argumentu w Dokumencie Końcowym V Kongresu Międzynarodowego, 1981, DC, 40.

b)  «Miejsca-znaki» życia-powołania

W tym delikatnym przejściu od duszpasterstwa powołaniowego i jego doświadczeń do duszpasterstwa powołaniowego z punktu widzenia jego dróg, konieczne jest dopuszczenie do głosu nie tylko apeli powołaniowych pochodzących z itinerariów, które przebiegają przez codzienne życie wspólnoty chrześcijańskiej, ale należy również podkreślić znaczenie miejsc-znaków życia jako powołania i miejsc pedagogicznych wiary. Kościół pozostaje żywy, jeżeli dzięki darom Ducha potrafi dostrzec i dowartościować te miejsca.

Miejsca-znaki powołaniowe egzystencji w Kościele partykularnym to: wspólnoty zakonne, świadkowie modlitewnego oblicza modlącej się wspólnoty kościelnej, apostolskie wspólnoty zakonne i wspólnoty życia konsekrowanego.

W kontekście kultury wyraźnie zwróconej ku rzeczom przemijającym i tymczasowym, przenikniętym mroźnym wiatrem indywidualizmu, wspólnoty modlitewne i wspólnoty apostolskie otwierają się na prawdziwą perspektywę życia autentycznie chrześcijańskiego, zwłaszcza wobec ostatnich pokoleń bardziej zwracających uwagę na znaki niż słowa.

Szczególnym znakiem wymiaru powołaniowego życia jest wspólnota seminarium diecezjalnego czy międzydiecezjalnego. Spełnia ona szczególną funkcję w obrębie naszych Kościołów. Z jednej strony, jest silnym znakiem, ponieważ stanowi obietnicę przyszłości. Młodzi przybywający do seminarium, dzieci tego pokolenia będą kapłanami jutra. Ponadto seminarium przypomina w sposób konkretny o charakterze powołaniowym życia i konieczności służby konsekrowanej dla istnienia wspólnoty chrześcijańskiej.

Z drugiej strony, seminarium jest znakiem słabym, ponieważ wymaga ciągłej uwagi Kościoła partykularnego, inspiruje do działania duszpasterstwo powołaniowe w celu corocznego naboru kandydatów. Również solidarność ekonomiczna może być zachętą pedagogiczną w celu wychowania Ludu Bożego do modlitwy w intencji wszystkich powołań.

c)  Miejsca pedagogiczne wiary

Oprócz miejsc-znaków ważne są miejsca pedagogiczne duszpasterstwa powołaniowego, tworzone przez grupy, ruchy, stowarzyszenia i samą szkołę.

Pomijając różny kształt socjologiczny takich form skupienia, należy uznać ich wielką wartość pedagogiczną, szczególnie w odniesieniu do młodzieży, jako miejsca, w których osoby mogą być w sposób inteligentny wspomagane w osiągnięciu prawdziwej dojrzałości wiary.

Może to być skutecznie realizowane pod warunkiem, że nie zaniecha się trzech wymiarów doświadczenia chrześcijańskiego: powołania każdego, wspólnoty Kościoła i misji z Kościołem.

d) Postacie formatorów i formatorek

W obecnym momencie historycznym należy zwrócić szczególną uwagę na jeszcze inny problem pedagogiczny, a mianowicie na staranną formację pedagogów. Ogólnie wiadomo o słabości i problematyczności miejsc pedagogicznych wiary, wystawionych na ciężką próbę kultury indywi­dualizmu, spontanicznych stowarzyszeń czy kryzysu instytucjonalnego.

Z drugiej strony, przede wszystkim od młodych wypływa potrzeba konfrontacji, dialogu, punktów odniesienia. Wiele znaków potwierdza istnienie tego problemu. Tak więc, istnieje wyraźne i pilne zapotrzebowanie na nauczycieli życia duchowego, na wybitne postacie zdolne do przybliżenia tajemnicy Boga, dysponowane do słuchania, by pomóc osobom wejść w poważny dialog z Panem.

Silne osobowości duchowe to nie tylko osoby ze szczególnym charyzmatem ale również rezultat formacji zwracającej szczególną uwagę na absolutny prymat Ducha.

W trosce o wychowawców naszych wspólnot, należy zwrócić uwagę z jednej strony na jasną i wrażliwą świadomość powołaniową u tych wszystkich, którzy zostali powołani do pracy z młodzieżą (kapłani, zakonnicy, zakonnice, świeccy); z drugiej zaś strony należy wspomagać i formować działalność wychowawczą, kobiety, by była ona punktem odniesienia i mądrą przewodniczką dla młodzieży. Kobieta jest rzeczywiście obecna w dużym stopniu we wspólnotach chrześcijańskich i znane są też powszechnie jej zdolności intuicyjne oraz jej duże doświadczenie w dziedzinie wychowawczej (rodzina, szkoła, zgromadzenia, wspólnoty).

Szczególnie cenny, jeżeli nie decydujący jest również wkład kobiety w odniesieniu do żeńskiego świata młodzieżowego, nie dającego się ograniczyć do męskiego świata młodzieżowego, lecz potrzebującego dokładniejszej i bardziej specyficznej refleksji przede wszystkim w dziedzinie powołaniowej.

Być może, to również stanowi część tego zwrotu, który charakteryzuje dzisiaj duszpasterstwo powołaniowe. Podczas bowiem, gdy w przeszłości także powołania kobiece brały początek od ważnych postaci ojców duchowych, autentycznych przewodników, osób i wspólnot, dzisiaj żeńskie powołania potrzebują odniesień do postaci kobiecych, indywidualnych i wspólnotowych mogących przedstawić konkretne propozycje modeli, a nie tylko wartości.

e) Organizmy duszpasterstwa powołaniowego

Duszpasterstwo powołaniowe, by móc zaproponować się jako perspektywa jednocząca i syntetyczna duszpasterstwa w ogóle, musi być jako pierwsze syntezą i wspólnotą charyzmatów i posług.

Od pewnego czasu odczuwa się w Kościele konieczność tej koordynacji,[6]Por. Optatam totius, 2; DC, 57-59; Por. Także Sviluppi della pastorale, 89-91. która dzięki Bogu, dała już znaczące owoce. Organizmy parafialne, ośrodki powołaniowe diecezjalne i narodowe od wielu już bowiem lat z wielkim pożytkiem prowadzą swoją działalność.

Nie wszędzie jednak istnieje analogiczna sytuacja. Obecny Kongres z żalem stwierdził nieobecność lub niewielką ilość tych struktur w niektórych krajach europejskich.[7]Por. Proposizioni, 10. Żywi jednak nadzieję, że w najbliższym czasie powyższe struktury zostaną utworzone i odpowiednio rozbudowane.

W wielu miejscach daje się wciąż zauważyć, że podczas, gdy Centra narodowe gwarantują znaczący wkład w stwarzaniu bodźców konstruktywnych dla całościowego duszpasterstwa powołaniowego, Centra diecezjalne nie wydają się wszędzie ożywione tą samą wolą pracy i współpracy na rzecz powołania wszystkich. Istnieje pewien ogólny program jednolitego duszpasterstwa, który wciąż jeszcze napotyka na trudności, aby stać się praktyką Kościoła miejscowego i wydaje się, że w pewnym sensie sytuacja zaczyna się komplikować, gdy od propozycji ogólnych przechodzi się do kapilarnego przełożenia ich na rzeczywistość diecezjalną lub parafialną. Tutaj rzeczywiście nie zniknęły jeszcze całkowicie perspektywy oraz praktyki partykularne o charakterze mniej kościelnym.[8]Na Kongresie poruszono temat pewnych trudności zarysowujących się w stosunkach pomiędzy Kościołem lokalnym i życiem zakonnym, chociaż w tym względzie zaczynają się już pojawiać pewne nowe i pozytywne znaki, zwłaszcza po Synodzie poświęconym życiu zakonnemu. To samo dotyczy Instytutów życia świeckiego (Proposizioni, 16).

Jeżeli chodzi o Centra diecezjalne i narodowe, zamiast powtarzać to, co odnośnie ich funkcji podkreślają w sposób wzorcowy różne dokumenty, wydaje się konieczne przypomnienie, że nie chodzi tu po prostu o kwestię organizacji praktycznej, ile o promocję nowego ducha, który powinien przenikać duszpasterstwo powołaniowe w Kościele, a w szczególności w Kościele europejskim. Kryzys powołaniowy jest również kryzysem jedności w faworyzowaniu i popieraniu wzrostu powołań. Nie mogą rodzić się powołania tam, gdzie nie żyje się duchem autentycznie kościelnym.

Oprócz polecenia przedsięwzięcia zobowiązań w tej dziedzinie i bardziej ścisłego połączenia pomiędzy Centrami narodowymi, Centrami parafialnymi, Kongresem i niniejszym dokumentem, wyraża się życzenie, by te organizacje wzięły sobie bardziej do serca dwa problemy: promocję autentycznej kultury powołaniowej w społeczeństwie świeckim i kościelnym, na co została już uprzednio zwrócona uwaga, i formację wychowawców-formatorów powołaniowych, która stanowi istotny i właściwy, centralny i strategiczny element dzisiejszego duszpasterstwa powołaniowego.[9]W zmieniającej się gwałtownie sytuacji religijno-kulturowej staje się konieczna formacja ani­matorów, katechetów, proboszczów, diakonów, konsekrowanych, biskupów… i opieka nad ich stalą formacją (Proposizioni, 17).

Kongres, oprócz tego, zwraca się z prośbą o wzięcie ponownie pod uwagę utworzenia Centrum jednolitego duszpasterstwa powołaniowego ponadnarodowego dla Europy, jako znaku i konkretnego wyrazu jedności i współpracy, koordynacji i wymiany doświadczeń i osób pomiędzy poszczególnymi Kościołami narodowymi,[10]Por. Proposizioni, 29, gdzie mówiąc o Europejskim Centrum Powołaniowym, wyraża się życzenie by Centrum to, jako znak miłości i wymiany darów «zajęło się również «bankiem» wykwalifikowanych osób gotowych do współpracy w formowaniu formatorów». O konieczności utworzenia takiego organizmu mówi się również w Instrumentum laboris, 83 i 90. Tego rodzaju pozytywne doświadczenie, już od kilku lat jest udziałem Ameryki Łacińskiej. W Bogocie (Kolumbia) przy siedzibie Rady Episkopatu Latyno-Amerykańskiego (CELAM), działa Departament Powołań i Posługi (DEVYM). Organizm ten był również punktem odniesienia dla przygotowania i obchodów Pierwszego Kongresu Kontynentalnego, który miał miejsce w Ameryce Łacińskiej w Itaici (Sao Paulo de Brasile) od 23 do 27 maja 1994. przy zachowaniu oryginalności, każdego z nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi