Christ 898330 980

Nowe powołania dla nowej Europy. In Verbo Tuo…

Formować

36. «Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» (Łk 24,30-32).

Formacja jest w jakiejś mierze szczytowym momentem procesu pedagogicznego, gdyż jest momentem, w którym młodemu człowiekowi proponujemy pewną formą, pewien sposób bycia, w którym on sam rozpoznaje swoją tożsamość, powołanie i normę.

Syn, czyli Ten, który jest odbiciem Ojca, jest formatorem ludzi, gdyż przedstawia obraz według którego Ojciec stworzył ludzi. Dlatego też wzywa On, by posiadać Jego własną świadomość i dzielić Jego życie oraz posiadać Jego «formę». Jest On jednocześnie formatorem i formą.

Formatorem powołaniowym jest się wówczas, gdy jest się pośrednikiem tego dzieła Bożego i staje się obok młodego człowieka, by pomóc mu w «rozpoznawaniu» w nim swego powołania i poddaniu się formowaniu przez nie.

a)  Rozpoznawanie Jezusa

Decydującym momentem epizodu z Emaus jest bez wątpienia ten, w którym Jezus bierze chleb, łamie go i podaje każdemu z nich: «Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go». Jest tu cała seria połączonych ze sobą «rozpoznań».

Przede wszystkim obydwaj rozpoznają Jezusa, odkrywają prawdziwą tożsamość wędrowca, który się do nich przyłączył, gdyż gest łamania chleba mógł uczynić tylko On, jak obaj o tym dobrze wiedzieli.

W perspektywie powołaniowej mówi to o ważności wprowadzenia w czyn silnych gestów, niedwuznacznych znaków, wzniosłych propozycji, projektów całkowitego pójścia za Nim.[1]W ten sposób ujmuje to Proposizioni 12: «Ważnym jest podkreślenie faktu, że młodzi ludzie są otwarci na wyzwania i propozycje silne (które «przewyższałyby przeciętność», czyli takie, w których jest zawarte coś więcej!).

Młody człowiek potrzebuje pobudzania przez wielkie ideały, w perspektywie czegoś, co przewyższa i jest ponad jego możliwości, dla czego warto oddać swoje życie. Przypomina o tym także analiza psychologiczna. Żądać od młodego czegokolwiek, co jest poniżej jego możliwości oznacza obrażać jego godność i przeszkadzać w jego pełnej realizacji. Młodemu człowiekowi powinno się więc proponować maksimum tego, co może dać, aby mógł stać się i być samym sobą.

Jeżeli Jezus jest rozpoznawany «przy łamaniu chleba», to wymiar eucharystyczny powinien być czymś, na czym opierałaby się każda droga powołaniowa: jako szczególne «miejsce» pobudzania powołaniowego, jako tajemnica, która mówi o ogólnym sensie egzystencji ludzkiej, jako ostateczny cel duszpasterstwa powołaniowego, jeżeli chce być ono chrześcijańskie.

b)  Rozpoznawanie prawdy życia

W tym miejscu, w prawdziwym procesie formacji do wyboru powołaniowego wyzwala się drugie «rozpoznanie»: rozpoznanie — odkrycie w znaku sakramentalnym Eucharystii sensu życia. Jeżeli Eucharystia jest ofiarą Chrystusa, który zbawia ludzkość, i jeżeli taka ofiara jest połamanym chlebem i przelaną krwią dla zbawienia ludzkości, także życie wierzącego jest wezwaniem do wzorowania się na tej samej korelacji znaczeń: także życie jest przyjętym dobrem, które ze swej natury dąży do stania się ofiarowanym dobrem, jak życie Słowa. Jest prawdą życia, każdego życia.

Konsekwencje na płaszczyźnie powołaniowej są oczywiste. Jeżeli na początku egzystencji człowieka jest dar, który konstytuuje go w jego bycie, to życie zatem ma określoną drogę: jeżeli jest darem, będzie w pełni sobą, tylko wtedy, gdy realizuje się w perspektywie dawania się. Będzie szczęśliwe pod warunkiem uszanowania swojej natury. Będzie mogło dokonać wyboru, jakiego zechce, ale zawsze w logice daru, w przeciwnym razie stanie się istotą sprzeczną samą w sobie, pewną «potworną» rzeczywistością. Będzie wolne w decydowaniu o specyficznym ukierunkowaniu, lecz nie będzie wolne od postawienia się poza logiką daru.

Całe duszpasterstwo powołaniowe jest zbudowane na tej podstawowej katechezie sensu życia. Jeżeli zaistnieje ta prawda antropologiczna, wtedy można przedstawić jakąkolwiek propozycję powołaniową. Także powołanie do kapłaństwa służebnego lub konsekracji zakonnej czy świeckiej, z całym jej bagażem tajemnicy i umartwienia, staje się pełną realizacją człowieczeństwa i darem, który człowiek posiada i który jest w głębi jego duszy.

c) Powołanie jako wdzięczność

Jeżeli w geście eucharystycznym dwaj z Emaus «poznają» Pana, a każdy wierzący poznaje sens życia, to powołanie rodzi się z «wdzięczności». Rodzi się na żyznej glebie wdzięczności, gdyż powołanie jest odpowiedzią, a nie inicjatywą jednostki: jest być wybranym, a nie wybieraniem go.

Do tej wewnętrznej postawy wdzięczności powinna doprowadzić lektura całego przeszłego życia. Odkrycie daru niezasłużonego i zbyt wielkiego powinno psychologicznie «wyzwolić» w młodym człowieku ideę ofiary z samego siebie, w opcji powołaniowej jako nieuniknionej konsekwencji, jako aktu bez wątpienia wolnego, ponieważ zdeterminowanego przez miłość; lecz w pewnym znaczeniu koniecznego, gdyż wobec otrzymanej od Boga miłości czuje on, że nie może zrobić nic innego jak tylko oddać się. Jest aktem pięknym i ze wszechmiar logicznym, ażeby tak się stało. Nie jest to rzecz nadzwyczajna sama w sobie.

Duszpasterstwo powołaniowe jest ukierunkowane na formowanie tej logiki poznania-wdzięczności; zdrowszej i przekonującej na płaszczyźnie ludzkiej i bardziej teologicznie uzasadnionej aniżeli tak zwana «logika błędu» kogoś, kto niewystarczająco rozwinął świadomość otrzymania daru i dlatego sam czuje się jego autorem i autorem wyboru. Taka logika ma niewielki wpływ na wrażliwość dzisiejszej młodzieży, gdyż podważa prawdę o życiu jako dobru otrzymanym, które dąży w sposób naturalny do stania się dobrem dawanym.

Jest mądrością ewangeliczną: «darmo otrzymaliście, darmo dawajcie» (Mt 10,8),[2]Wraca ona w formie prowokacji w słowach Pawła skierowanych do Koryntian: «Cóż masz, czego byś nie otrzymał?» (2 Kor 4,7). skierowaną przez Jezusa do uczniów-głosicieli Jego Słowa, która mówi o prawdzie każdego człowieka: nikt nie może nie rozpoznać się w niej.

Z tej prawdy życie wywodzi formą, którą następnie życie jest wezwane do przyjęcia, lub z tej jedynej postaci wiary rodzą się później różne postacie powołaniowe samej wiary.

Staje się zatem możliwe także wymaganie wyborów równie silnych i radykalnych, jak powołanie do specjalnej konsekracji, kapłaństwa czy życia konsekrowanego. Dlatego propozycja Boga, jakkolwiek może wydać się trudna i szczególna (i jest nią rzeczywiście), staje się także nieoczekiwaną promocją prawdziwych aspiracji ludzkich i gwarancją największego szczęścia. Szczęścia pełnego wdzięczności, opiewanego przez Maryję w «Magnificat».

d) Rozpoznanie Jezusa i samopoznanie ucznia

Oczy uczniów z Emaus otworzyły się wobec gestu eucharystycznego Jezusa.

Wobec tego gestu Kleofas i jego towarzysz dostrzegają sens swojej drogi jako podróży nie tylko w kierunku rozpoznania Jezusa, lecz także w kierunku własnego poznania: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» (Łk 24,32).

Nie jest to jedynie swego rodzaju wzruszenie dwóch pielgrzymów, którzy słuchają wyjaśnień Mistrza, lecz uczucie, że Jego życie, Jego Eucharystia, Jego Pascha, Jego tajemnica będą coraz bardziej życiem ich samych, eucharystią, paschą i tajemnicą.

W sercu, które pała, jest odkrycie powołania i historia każdego powołania. Jest ona zawsze związana z doświadczeniem Boga, w którym osoba odkrywa samą siebie i własną tożsamość.

Formować do wyboru powołaniowego to znaczy pokazywać coraz dokładniej związki między doświadczeniem Boga i odkryciem «ja», między teofanią i samoutożsamieniem. Jest więcej niż prawdą, kiedy Instrumentum laboris stwierdza: «Rozpoznanie Jego jako Pana życia i historii niesie w sobie samopoznanie ucznia».[3]IL, 55. Kiedy akt wiary zdoła połączyć «rozpoznanie chrystologiczne» z «samopoznaniem antropologicznym», nasienie powołania jest już dojrzałe, a nawet co więcej, zaczyna kiełkować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi