Christ 898330 980

Nowe powołania dla nowej Europy. In Verbo Tuo…

Ojciec powołuje do życia

16. Istnienie każdego człowieka jest owocem miłości Ojca, jego skutecznego pragnienia i rodzącego słowa.

Akt stwórczy Ojca zawiera w sobie dynamikę wezwania i powołania do życia. Człowiek rozpoczyna życie, gdyż jest umiłowany, zamierzony i chciany przez dobrą Wolę, która przedkładała istnienie od niebytu, która go umiłowała, zanim powstał, znała go, nim go uformowała w łonie matki, konsekrowała, nim przyszedł na świat (por. Jer 1,5; Iz 49, 1,5; Gal 1,15).

Powołanie jest zatem tym, co wyjaśnia u podstaw tajemnicę życia człowieka i jest zarazem samą tajemnicą umiłowania i absolutnej darmowości.

a) «…na swój obraz»

W «powołaniu kreatywnym» człowiek jawi się natychmiast w całej swojej godności jako podmiot powołany do relacji z Bogiem, do bycia przed Nim, do bycia z innymi, do bycia w świecie, z obliczem, które odzwierciedla te same boskie rysy: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego nam» (Rdz 1,26). Ta potrójna relacja należy do pierwotnego planu, ponieważ Ojciec «W Nim — w Chrystusie — wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed jego obliczem» (Ef 1,4).

Poznanie Ojca oznacza, że żyjemy na Jego sposób, będąc stworzonymi na Jego obraz (Mdr 2,23). W tym zatem zawarte jest fundamentalne powołanie człowieka: powołanie do życia i to do życia od samego początku poczętego na podobieństwo do tego Bożego. Jeżeli Ojciec jest odwiecznym źródłem, całkowitym darem, niewyczerpanym źródłem egzystencji i miłości, człowiek jest wezwany w ograniczonym i małym wymiarze swego istnienia do bycia jak On; i powinien zatem «dawać życie», wziąć ciężar życia drugiego.

Akt stwórczy Ojca, uświadamia zatem, że życie jest pewnym powierzeniem wolności człowiekowi, który powołany jest do dania najbardziej osobistej i autentycznej, odpowiedzialnej i pełnej wdzięczności odpowiedzi.

b)  Miłość — pełnym sensem życia

W perspektywie tego powołania do życia należy wykluczyć jedyną rzecz, a mianowicie, że człowiek nie może uważać istnienia za coś oczywistego, należnego i przypadkowego.

Być może, w dzisiejszej kulturze nie jest łatwo doświadczyć zdumienia wobec daru życia.[1]Odnośnie tego zjawiska teza końcowa Kongresu precyzuje: «W kontekście europejskim jest ważne wyłonienie pierwszego momentu powołaniowego narodzenia. Przyjęcie życia pokazuje, że wierzy się w Boga, który «widzi» i «powołuje» od «łona matki»» (Proposizioni, 13).

W sytuacji gdy łatwiej jest uchwycić sens życia poświęconego, tego które oddaje się dla drugich, potrzebna jest bardziej dojrzała świadomość, pewna formacja duchowa do zrozumienia, że życie każdego w każdym wypadku przed jakimkolwiek dokonanym wyborem jest otrzymaną miłością i że w takiej miłości jest już ukryty będący jego konsekwencją projekt powołaniowy.

Ten, prosty fakt zaistnienia powinien nade wszystko przepełnić wszystkich zachwytem i niezmierną wdzięcznością dla Tego, który w całkowicie darmowy sposób powołał nas z niczego wymawiając nasze imię.

Zrozumienie zatem, że życie jest darem, nie powinno jedynie wzbudzić postawy uznania, lecz powoli powinno sugerować pierwszą wielką odpowiedź na zasadnicze pytanie o jego sens: życie jest arcydziełem miłości kreatywnej Boga i jest samo w sobie wezwaniem do miłości. Otrzymany dar ze swojej natury dąży do stania się dobrem dawanym.

c)  Miłość — powołaniem każdego człowieka

Miłość jest pełnym sensem życia. Bóg tak umiłował człowieka, że oddał za niego Swoje życie i uczynił go zdolnym do życia i miłowania na sposób boski. W tym nadmiarze miłości, miłości początków, człowiek znajduje swoje zasadnicze powołanie, które jest «świętym wezwaniem» (2 Tym 1,9), i odkrywa swoją niepowtarzalną tożsamość, czyniącą go podobnym do Boga «na wzór Świętego» (1 P 1,15), który go powołał. «Stwarzając człowieka na Swój obraz i nieustannie podtrzymując go w istnieniu — komentuje Jan Paweł II — Bóg wpisuje w człowieczeństwo mężczyzny i kobiety powołanie, a więc zdolność i odpowiedzialność za miłość i wspólnotę. Miłość jest zatem podstawowym i wrodzonym powołaniem każdej istoty ludzkiej».[2]Jan Paweł II, Familiaris consortio, 11.

d)  Ojciec wychowawca

Dzięki tej miłości, która człowieka stworzyła, nikt nie może czuć się «niepotrzebny», gdyż jest wezwany do dania odpowiedzi według planu Bożego, ułożonego właśnie dla niego.

Człowiek zatem poczuje się szczęśliwy i w pełni zrealizowany, jeśli przyjmie boską propozycję wychowawczą z całą bojaźnią i drżeniem.

Bóg Stwórca dający życie jest także Ojcem, który «wychowuje», wydobywa z nicości to, czym jeszcze nie jest, by uczynić to bytem; wydobywa z serca człowieka to, co On tam umieścił, aby był w pełni sam sobą i tym, co On powołał do istnienia na Swój sposób.

Stąd tęsknota za nieskończonością którą Bóg umieścił w wewnętrznym świecie każdego jako pewną boską pieczęć.

e)  Powołanie otrzymane na Chrzcie świętym

To powołanie do życia i do życia Bożego jest celebrowane w Chrzcie świętym. W tym sakramencie Ojciec pochyla się z serdeczną czułością nad dzieckiem, synem lub córką owocem miłości mężczyzny i niewiasty, by go pobłogosławić i uczynić w pełni Swoim dzieckiem. Od tej chwili dziecko jest powołane do świętości dzieci Bożych. Nic i nikt nie będzie mógł wymazać tego powołania.

Poprzez łaskę Chrztu świętego Bóg Ojciec ukazuje, że On i tylko On jest autorem planu zbawienia, w którym każdy byt ludzki ma do spełnienia odpowiednie zadanie. Jego akt jest zawsze poprzedzający, uprzedni, nie oczekuje inicjatywy człowieka, jest niezależny od jego zasług ani nie kształtuje się, w zależności od jego zdolności lub dyspozycji. Ojciec jest tym, który zna, wyznacza, wyciska pewien impuls, kładzie pieczęć, wybiera jeszcze przed «założeniem świata» (Ef 1,4). Następnie daje silę, idzie blisko, podtrzymuje w trudach, jest Ojcem i Matką, na zawsze…

Życie chrześcijańskie w ten sposób nabywa znaczenia doświadczenia odpowiedzialnego: staje się odpowiedzialną odpowiedzią w umacnianiu relacji dziecięcej z Ojcem i relacji braterskiej z wielką rodziną dzieci Bożych. Chrześcijanin jest wezwany do popierania poprzez miłość tego procesu upodabniania się do Ojca, który nazywa się życiem teologalnym.

Wierność zatem Sakramentowi Chrztu pobudza do stawiania życiu i samym sobie coraz to bardziej precyzyjnych pytań przede wszystkim odnośnie dyspozycji, aby żyć nie według uzdolnień ludzkich, które są również darami Bożymi, nie według perspektyw ziemskich, często o niewielkim znaczeniu, lecz przede wszystkim według Jego woli. Wierność Sakramentowi Chrztu oznacza, że będąc dziećmi powinniśmy spoglądać w górę w celu rozpoznania Jego woli we własnym życiu i we własnej przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi